• Wpisów: 215
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 20:47
  • Licznik odwiedzin: 20 175 / 1612 dni
 
sallylou
 
SallyLou:

“Chcecie moich skarbów? Szukajcie ich! Ukryłem je wszystkie w jednym miejscu”


Ostatnie słowa Gold. D Rogera przed egzekucją posłały rzesze piratów na morze. Rozpoczęła się wielka era piractwa...
rec3.jpg

Dwadzieścia lat później swą przygodę zaczyna Monkey D. Luffy - niepoprawny optymista, użytkownik Diabelskiego Owocu i najbardziej zdeterminowany człowiek na świecie. Ma jedno pragnienie, chce zgromadzić załogę i odnaleźć legendarny skarb One Piece.
rec1.jpg

Tak rozpoczyna się w 1999 anime, które sprawiło, że odzyskałam nadzieję w dobrą rozrywkę.  Kiedy koleżanka poleciła mi tego tasiemca niechętnie obejrzałam pierwszy odcinek i powiedziałam sobie, że nigdy więcej nie tknę tego tytułu. Kreska była dla mnie brzydka, muzyka nieciekawa, a Luffy stereotypowy aż do bólu shounenowy bohater. Dopiero po jakimś czasie skusiłam się na drugi odcinek i zostałam pokonana. Wiedziałam, że będę oglądać dalej. Powodem był ten uśmiech XD
rec2.jpg

Szermierz Roronoa Zoro był pierwszym, który dołączył do załogi Słomianych i moim ulubionym bohaterem. Niedługo potem dołączyła sprytna nawigator Nami, tchórzliwy strzelec Usopp i czarujący kucharz Sanji, który żył tylko, aby usługiwać pięknym paniom. Na przestrzeni odcinków do załogi dołączyli również inni, ale ta piątka to podstawa pirackiej załogi.
Bohaterowie to podstawa tej serii. Nikt, kto się pojawia nie jest zbyteczny. Każdy ma historię, mniej lub bardziej rozbudowaną. Choć można podzielić ludzi na tych po stroni marynarki i tych po stronie piratów nikt nie jest całkiem dobry, ani doszczętnie zepsuty. Antagoniści to mocna strona tego anime. Nie są mdli, źli dla zasady. Każdy ma swój cel i chociażby nie wiadomo jak byłby podły jest postacią ciekawą.
Fabuła zasługuje na nagrodę. Nie spotkałam się dawno z tytułem, który byłby tak spójny i logiczny po tak wielu latach (OP wciąż wychodzi, a mangaka nie zamierza jeszcze kończyć). Mimo tego, że anime ma już ponad 700 odcinków, nie ma miejsca na nudę i powtarzalność. Bohaterowie się zmieniają, przeciwnicy rosną w siłę, a akcja cały czas idzie do przodu.
Mangaka, Eiichiro Oda, stworzył niesamowity świat. Bywały momenty, że śmiałam się jak głupia, bywało, że całymi dniami płakałam bo stracie ciekawego bohatera. Żyłam historią i czułam więź z bohaterami. Wciąż tak jest. Akcja idzie do przodu, jestem na bieżąco z anime i mangą. I wciąż przeżywam tę przygodę. "One Piece" jest warty uwagi :)
rec5.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Ojej... One piece. Mnie się to nie podobało, ale to chyba tylko dlatego, ze nie moje klimaty. Odpuściłam po dwóch odcinkach.
    Masz do polecenia jakiś ciekawy anime-horror? Nie pogardzę.
     
  •  
     
    Kolejną wzięło na OP. :D
    Kiedyś zaczęłam oglądać, ale utknęłam gdzieś i nie wiem gdzie. Ilość mnie przytłoczyła XD Ale anime spoko było.